Bloog Wirtualna Polska
Są 1 129 394 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

"Król Edyp" Sofokles

wtorek, 06 lutego 2007 16:01
Skocz do komentarzy

"Król Edyp" Sofokles

 

Sofokles, drugi z wielkiej trójcy tragików greckich, urodził się ok. 496r.p.n.e. w miejscowości Kolonos, niedaleko Aten. Żył w czasach największej świetności politycznej Aten(czasy Peryklesa), które przeżywały wówczas także rozkwit kultury i sztuki. Sofokles już od wczesnej młodości był związany z teatrem. Brał udział w życiu politycznym Aten. Według źródeł starożytnych Sofokles był także kapłanem jednego z herosów- lekarzy. Wielką czcią otaczał Asklepiosa. Religijność i zasługi sprawiły, że po śmierci(406 r.p.n.e.,miał ok. 90lat) Sofoklesa otaczano kultem jako herosa Dexiona. W starożytnych zapiskach genialny tragik przedstawiony jest jako człowiek niezwykłej urody, miłego i wesołego usposobienia, obdarzony dużym urokiem osobistym, pogodą ducha i równowagą psychiczną. Na podstawie działalności polityczno-społecznej Sofoklesa oceniano jako sprawiedliwego, praworządnego i wyjątkowo pobożnego człowieka. Arystofanes, jeden ze znakomitych komediopisarzy miał się o nim wyrazić, że "był zadowolony ze swoego losu za życia i po śmierci". (S.Stabryła "Antologia tragedii greckiej"). Sofokles jest autorem ok.123 sztuk, co najmniej 18 razy zwyciężał w konkursach na najlepszą tragedię. Pierwsze zwycięstwo odniósł w 468r.p.n.e., rywalizując z Ajschylosem. Do naszych czasów zachowało się zaledwie 7 tragedii: "Ajas" (prawdopodobnie najwcześniejsza), "Antygona"(wyst. ok. 441r.p.n.e.),"Król Edyp", "Trachinki"(429r.p.n.e.), "Elektra"(powst.ok. 418-410r.p.n.e.), "Filoktet"(409r.p.n.e.), "Edyp w Kolonos"(wyst. 401r.p.n.e.-już po śmierci autora. "Antygona" jest uważana za najdoskonalsze dzieło Sofoklesa i jedną z największych tragedii w dotychczasowym dorobu literackim ludzkości.

Streszczenie

Miejsce: Teby, prawdopodobnie przed pałacem królewskim.

Prolog:

Osoby: Edyp, Kapłan, Kreon

Edyp pyta Kapłana, w jakim celu na progu pałącu zgromadzili sie mieszkańcy miasta. Tabańczycy trzymają w rękach "wiązki błagalne"(gałązki laurowe lub oliwne składane przez błagalników na ołtarzach bogów), nad miastem unosi się woń kadzideł, słychać modlitwy i zawodzenia. Kapłan przypomina, że to właśnie Edyp ocalił kiedyś miasto przed straszliwym Sfinksem, który siał spustoszenie. Dlatego dziś w obliczu klęsk, które dotykają Teby, przychodza do niego z prośbą, by ratował miasto. Edyp mówi jak bardzo martwi go to, co się dzieje: "moja dusza za mnie za mnie, za was jęczy, za miasto całę". Oczekuje przybycia Kreona z Delf, gdzie znajdowała się wyrocznia Apollina. Edyp ma nadzieje, że wyrocznia powiedziała, co należy uczynić, by wybawić miasto. Przybywa Kreon i przekazuje zebranym słowa wyroczni- należy pozbyć się z kraju mordercy: "Wypędzić trzeba lub mord innym mordem/ okupić. Krew ta ściąga na nas burze". Edyp zastanawia się,o kogo może chodzić, wtedy Kreon przypomina historię króla Lajosa, który wyruszył w podróż i na obczyźnie został zabity, a jego mordercy nigdy nie znaleziono. Z pewnością słowa wyroczni dotytczą więc zabójcy Lajosa, który nie poniósł kary za zbrodnię. Edyp postanawia odnaleźć mordercę.

Parados:

Osoby: Chór

Chór zwraca się z prośbą do bogów: Apollina, Ateny i Artemidy, by przybyli do Teb i zaradzili złu, które szerzy się w mieście. Pola przestały dawać plony, kobiety umierają przy porodach albo rodzą martwe dzieci, stosy trupów leżą na ulicach miasta. Chór wzywa na pomoc Atenę, prosi Zeusa o rażenie piorunem niewidzialnego wroga, który choć nie walczy bronią, to dziesiątkuje mieszkańców. Na koniec Chór zwraca się do Artemidy i Apollina, by zrobili użytek ze swoich strzał.

Epejsodion I

Osoby: Edyp, Chór, Tyrezjasz

Edyp ogłasza, że jeśli w mieście jest ktoś, kto wie z czyjej ręki zginął Lajos, powinien się zgłosić i wszystko opowiedzieć. Król obiecuje, że jeśli bałby się siebie oskarżać, to on gwarantuje: "...że żednej srogości nie dozna/ Nad to,że cało tę ziemię opuści". Edyp apeluje do mieszkańców, by przed zbrodniarzem zamknęli drzwi. On zaś przeklina sprawcę zbrodni. Edyp uważa, że jego obowiązkiem jest wyśledzenie mordercy Lajosa, zrobi wszystko, by doprowadzić tę sprawę do końca. W jakiś sposób czuje się spowinowacony ze zmarłym królem- ożenił się z wdową po nim, ma z nią dzieci. Chór podsuwa Edypowi pomysł, by zasięgnąć rady Tyrezjasza. Król wita go jak zbawcę i lekarza, który choć nie widzi: "sprawy przenika jasne i tajne, na ziemi i niebie!". Prosi, by użył swej wróżbiarskiej sztuki i powiedział jak ratować miasto. Tyrezjasz jednak uparcie milczy, jest powściągliwy, wreszcie prosi, by mógł odejść do domu. W końcu Edyp oskarża go o podżeganie do zbrodni i zamachu. Wróżbita mówi w końcu, że zbrodniarzem, którego szuka Edyp, jest on sam, to z jego winy na miasto spadają nieszczęścia: "Którego szukasz, ty jesteś mordercą". Edyp podejrzewa,że Tyrezjasz jest w zmowie z Kreonem, który chce pozbawić go tronu. Urażony w swej dumie Tyrezjusz w końcu wybucha i przepowiada Edypowi, że ludzkapogarda i klątwa wygnają go z kraju, straci także wzrok i będzie błąkał się na obczyźnie. Nie ma człowieka na ziemi, którego zło "by straszniej zmiażdżyć miało". Oburzony Edyp stwierdza, że to brednie, Tyrezjasz już odchodząc mówi,że człowiek, którego poszukują urodził się w Tebach i opuści je jako żebrak, kiedy wyjdzie na jaw, że "matki był synem i ojcem, dla dzieci bratem i ojcem, rodzica mordercą".

Stasimon I

Osoby: Chór

Chór zastanawia się, na kogo wskazała wyrocznia delficka- kto jest zabójcą Lajosa? Zbrodniarz do tej pory nie poniósł kary, ale wkrótce dopadnie go gniew Apolla i boginie zemsty erynie. Roztrząsa również słowa Tyrezjasza, zastanawiając się co mogło być przyczyną konfliktu między rodem Labdakidów a Edypem, synem Polibosa, króla Koryntu.

Epejsodion II

Osoby: Kreon, Chór, Edyp, Jokasta

Przybywa Kreon, który dowiedział się o zarzutach Edypa. Zastanawia się, skąd powstała myśl, że Tyrezjasz z jego polecenia wygłasza swoje przepowiednie. Oburzony Edyp nie słucha jego wyjaśnień, nazwya go zdrajcą i wrogiem, uważa, że Kreon pragnie zająć jego miejsce. Kreon tłumaczy Edypowi, że wcale nie marzy, by być królem, według niego nikt rozumny tego nie pragnie. "Stanowisko", jakie pełni teraz- jest bratem królowej, w zupełności go zadowala. Ludzie mu schlebiają, kłaniaja sie nisko, gdyż wiele od niego zależy. Gdyby jednak Edyp w dalszym ciagu uważał, że knuł przeciwko niemu, to może go zabić, ale nie powinien rzucać fałszywych oskarżeń. Edyp dalej jednak sądzi, że Kreon jest złym człowiekiem, mówi nawet, iż pragnie jego śmierci. Jokasta uważa, że powinni odłożyć swoje spory, gdy tylu ludzi choruje i umiera. Pyta męża,dlaczego tak bardzo rozgniewał się na Kreona. Kiedy Jokasta dowiaduje się, co przysłany przez brata wróżbita powiedział mężowi, opowiada mu w jaki sposób Lajos "przechytrzył" wyrocznię. Lajos, kiedy dowiedział się, ze zginie z ręki syna, kazał sługom porzucić w górach niemowlę(z przebitymi kostkami u nóg), by nie spełniła się przepowiednia. Słowa żony tylko na chwilę uspokajają Edypa, dopytuje się gdzie Lajos został zabity, kiedy to było, jak wyglądał. Wraz z odpowiedziami żony, ogarnia go coraz większa trwoga, zaczyna mieć pewność, że on sam jest zabójcą króla. Okazuje się ,że jeden z ludzi Lajosa przeżył i to właśnie on opowiedział Jokaście szczegóły zdarzenia. Edyp prosi żonę, by jak najszybciej go odnalazła. Edyp opowiada historię swego życia. Jego rodzicami byli Polibos z Koryntu i Merope z Dorydy. Pewnego dnia ktoś nazwał go podrzutkiem, rodzice temu zaprzeczali, ale on bez ich wiedzy udał się do Delf. Tam Apollo owiedział mu, ze poślubi matkę, będzie miał z nią dzieci i zabije ojca. Po usłyszeniu tych słów, postanowił nie wracać do domu, błąkał sie, aż doszedł na miejsce, gdzie według słów Jokasty zabito Lajosa. Tam spotkał mężczyzn, którzy zepchneli go z drogi. Wzburzony Edyp rzucił sie na woźnicę, później zabił też pozostałych mężczyzn. Przypomina słowa klątwy, którą sam rzucił na zabójcę Lajosa, musi opuścić ojczyznę i tułać się po świecie. Chór pociesza króla, ze dopóki nie przybędzie świadek, powinien jeszcze mieć nadzieję. Edyp również pokłada nadzieję w jego zeznaniu, bo podobno twierdził,że sprawców było kilku, gdyby jednak powiedział o jednym, to wówczas będzie miał pewność, że sam jest mordercą. Pociesza go także Jokasta, przypominając słowa wyroczni, że Lajos zginie z ręki swego syna, a przecież jego syn umarł wcześniej.

Stasimon II

Osoby: Chór

Chór mówi o pysze, która rodzi tyranów. Wznosi prośby do boga, by ratował w niedoli. Na koniec stwierdza,że: "Apollo już bez cześci ! /Wniwecz idą wiary".

Epejsodion III

Osoby: Jokasta, Posłaniec z Koryntu, Edyp, Chór

Jokasta zwraca się z prośbą do Apollina, by ulżył ich cierpieniu. Z Koryntu przybywa posłaniec z wieścią o śmierci króla Polibosa, a Edyp ma być jego następcą. Skoro król zmarł śmiercią naturalną, nie spełniły się słowa wyroczni. Kiedy Posłaniec dowiaduje się, że Edyp obawiał się powrotu do domu ze względu na przepowiednię, uspakaja go, mówiąc,że przecież Polibos nie był jego prawdziwym ojcem. Zdziwiony Edyp dopytuje się w jaki sposób znalazł się w Koryncie. Okazuje się, że Posłaniec, który był kiedyś pastuchem, znalazł w górach niemowlę z przebitymi stópkami, dlatego nazwano go Edypem(oidipous z grec. opuchłonogi). Posłaniec otrzymał dziecko od pastucha, który służył królowi Lajosowi. Edyp chce zobaczyć tego sługę. Jokasta stara się uspokoić męża, wolałaby, żeby nigdy nie dowiedział się kim jest. Edyp postanawia doprowadzić sprawę do końca, choćby się miało okazać,że wszystko to jest prawdą.

Stasimon III

Osoby: Chór

Chór zastanawia się, czy Edyp, znaleziony w górach, nie pochodzi od bogów.

Epejsodion IV

Osoby: Edyp, Posłaniec, Sługa, Chór

Przybywa Sługa, w którym Chór poznaje dawnego sługę Lajosa, a Posłaniec pastucha, od którego wziął dziecko. Sługa niechetnie odpowiada na pytania Edypa, kilkakrotnie powtarza, by nie pytano go więcej, potwierdzają się jednak słowa Posłańca. Sługa otrzymał dziecko z rąk Jokasty, która kazała mu je zabić, by nie wypełniła się wyrocznia. On jednak oddał dziecko przybyszowi z daleka, a teraz się okazuje, że uratował je na zgubę. Edyp rozpacza, słysząc słowa Sługi: "Życie mam, skąd nie przystoi, i zyłem,/ Z kim nie przystało- a swoich zabiłem".

Stasimon IV

Osoby: Chór

Po ogólnych refleksjach dotyczących życia i szczęścia człowieka Chór wspomina, jak Edyp uratował Teby przed Sfinksem, stał się rycerzem i królem. Dziś znalazł się na dnie rozpaczy, pogrążony w nieszczęściu. Popełnił straszny grzech, a zemsta bogów spadła na miasto. Na koniec Chór mówi, że najlepiej by było, gdyby syn Lajosa nigdy sie tu nie zjawił.

Exodos

Osoby: Posłaniec domowy, Chór, Edyp, Kreon

Posłaniec domowy przybywa z wieścią o śmierci Jokasty, która się powiesiła. Edyp, który szukał żony w całym domu, kiedy zobaczył jej ciało, wykuł sobie oczy sprzączkami od jej sukni. Ogarnięty szałem krzyczy, by otwarto bramy miasta, musi je opuścić, gdyz sam na siebie rzucił klątwe. Oszalały z bólu Edyp zastanawia się, dokąd pójść , nie może przecież pozostać w mieście, na które ściągnął klątwe bogów. Żałuje, że narodził się człowiek, który uratował mu życie, gdyby zmarł jako dziecko, nie ściągnąłby dziś na swój dom katastrofy. Nadchodzi Kreon, który każe wejść Edypowi do domu. Ten prosi, by wypedził go z Teb, do kraju gdzie nie spotka ludzi. Kreon jednak uważa, że najpierw trzeba zapytać wyroczni, co począć. Edyp jeszcze raz powtarza,że chce pójść w góry, prosi Kreona, by zatroszczył się o jego dzieci, zwłaszcza o córeczki -Ismenę i Antygonę. Przytula je i płacze nad ich losem- będą musiały żyć z piętnem hańby, pamiętać o ohydnych czynach, których dopóścił się ojciec. Jeszcze raz zwraca się do Kreona, by zaopiekował się dziećmi, dla których stał się jedyną ostoją. Na koniec Chór sławi zalety Edypa i mówi jak straszny los stał się jego udziałem: 

"Śmiertelnika tu żadnego zwać szczęśliwym nie należy,

Aż bez cierpień i bez klęski krańców życia nie przebieży".

 

"Król Edyp" to tragedia, w której autor pokazuje jak nieskuteczna jest walka człowieka ze swoim losem. Im bardziej Edyp stara się uciec od swego przeznaczenia, tym szybciej przybliża się do sprłnienia przepowiedni wyroczni. Człowiek jest więc igraszką w rękach losu i bogów, poeta pokazuje jak nieskuteczna jest jego walka z przeznaczeniem. Tragedia Sofoklesa uświadamia również, jak wielka i nieomylna jest wiedza wyroczni w Delfach. Przecież zarówno Edyp, jak i Lajos robili wszystko, by uniknąć przeznaczenia, a jednak swoim postępowaniem, krok po kroku, zliżali się do jego spełnienia. Edyp ściągnął na siebie gniew bogów przez sam fakt swojego urodzenia, bo wyrocznia zabroniła Lajosowi mieć potomstwo, obraził bogów równiez swoją pychą(hybris), rozbudzona w czasie śledztwa.


 

 

Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 23 października 2014 5:40

    Świetny blog!

    autor Dagmara

    blog: http://tinyurl.com/kyya7jx

  • dodano: 25 sierpnia 2014 10:53

    Kapitalny blog!

    autor wiktoria

    blog: http://www.xahuadong.com/comment/html/?37.html

  • dodano: 23 lipca 2014 9:07

    Fascynujący blog!

    autor Jas

    blog: http://tinyurl.com/lekn56h

  • dodano: 07 maja 2014 20:33

    Intrygująca strona!

    autor Georgina

    blog: hotelszklarskaporeba.com

  • dodano: 03 kwietnia 2011 1:48

    czemu nie mogę tego skopiować?

    autor mateusz.konert

  • dodano: 14 grudnia 2010 19:43

    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAApsik.

    autor Meshu

  • dodano: 29 października 2010 20:24

    Bardzo fajnie napisane, a przede wszystkim przydatne!

    autor Klaudia

  • dodano: 03 stycznia 2010 12:56

    wielki gówno

    autor czornojp

    blog: czornojp

  • dodano: 04 listopada 2007 15:44

    bardzo fajne ... bardzo mi to pomogło w nauce:))))))))

    autor kari;P

  • dodano: 16 października 2007 9:54

    piekny kon ale ta muzyka przygnebiająca

    autor frycia

  • dodano: 15 października 2007 17:08

    beznadzieja

    autor kalinka

  • dodano: 08 lutego 2007 13:02

    hej znalazłem Twój adres na topliście i bardzo mi się podoba ten blog, z niecierpliwością czekam na streszczenie Króla Edypa, bo nie przeczytałem, a wole się trochę przygotować na sprawdzian, więc szuam różnych źródeł :)

    autor Marcin

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

wtorek, 25 listopada 2014

Licznik odwiedzin:  258 292  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Archiwum

O moim bloogu

Znajdziesz tu materiały edukacyjne, które pomogą Ci w powtórce przed egzaminami w szkole średniej.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Strony...

Sondy

Wizytówki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 258292
Wpisy
  • liczba: 35
  • komentarze: 279
Bloog istnieje od: 2894 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl